Aktualności Aktualności

Powrót

Kornik ostrozębny w rezerwacie Źródła Tanwi

Kornik ostrozębny w rezerwacie Źródła Tanwi

Podczas monitorigu rezerwatu przyrody Źródła Tanwi, służby terenowe Nadleśnictwa Narol zlokalizowały gniazdo kornikowe (miejsce, gdzie występują drzewa zaatakowane przez tego owada), w którym znajdowało się 45 sosen opanowanych przez kornika.
O całym zdarzeniu został powiadomiony RDOŚ w Rzeszowie, który przyjechał na lustrację terenową rezerwatu, w wyniku której została podjęta decyzja o niezwłocznym usunięciu tych drzew.
Takie działanie jest jedyną skuteczną metodą walki z rozprzestrzenianiem się tego owada. W sytuacji, kiedy zaniechalibyśmy takiego postępowania, mogłoby dojść do niekontrolowanego rozrostu populacji i wydzielania się kolejnych drzew.
Niedawne doświadczenia z Puszczy Białowieskiej pokazują, jak niebezpieczne mogą być takie sytuacje i jak ważne jest podjęcie szybkich i stanowczych kroków.
Wszystkie nasze działania były zgodne z Zarządzeniem nr 25/20 Regionalnego Dyrektora Ochrony Środowiska w Rzeszowie z dnia 28.07.2020 r. w sprawie ustanowienia zadań ochronnych dla rezerwatu przyrody „Źródła Tanwi”, które reguluje postępowania w tej sprawie.

Kornik ostrozębny jest owadem osiągającym ok. 3-4 mm długości, który żeruje głównie na sośnie zwyczajnej (rzadziej na innych gatunkach drzew iglastych). Preferuje miejsca o cienkiej korowinie, więc zasiedla głównie wyższe partie pni oraz koronę drzew. Igliwie sosen opanowanych przez owada przebarwia się na rdzawy kolor i usycha, a spod kory gdzie żeruje kornik, sypią się trocinki.

Rezerwaty przyrody są miejscem, gdzie ingerencja człowieka ograniczona jest do niezbędnego minimum i uzależniona jest od akceptacji RDOŚ w Rzeszowie.
Bywają jednak takie sytuacje jak ta, kiedy dobro rezerwatu wymaga stanowczego działania.
Miejsce po wycięciu sosen oraz cały rezerwat będą teraz znajdowały się pod stałym monitoringiem.
Miejmy nadzieję, że zdusiliśmy zagrożenie w zarodku i nie dojdzie do pogorszenia sytuacji w rezerwacie.
Dziękujemy RDOŚ w Rzeszowie za pomoc i niezwłoczne podjęcie działań w tej sprawie.

 

                                                                                     Tekst i zdjęcia: Marceli Kot